Powrót

          Sprawdź jak zakończyła się ta akcja!      Sprawdź!


Kajetan Kupiec


Kajetan od najmłodszych lat przejawiał zainteresowania motoryzacją. Odkąd zaczął chodzić uwielbiał jeździć na małym rowerku, hulajnodze, rowerze, małym elektrycznym motorku oraz quadzie. Zaskakiwał (i nadal zaskakuje) łatwością nauki, a także przejawiał niezwykły dryg do jeżdżenia! Mimo bardzo młodego wieku był stanowczo przekonany co chce i co będzie - jak sam twierdzi - robić w życiu - „uprawiać czarny sport”! Swoją przygodę rozpoczął niewinnie. Razem z ojcem i dziadkiem oglądał żużel w telewizji. Następnie przeniósł się na stadion, który odtąd stał się jego ulubionym miejscem. Nieważne było to, czy jest późna godzina, czy zimno, a nawet czy zbiera się na deszcz – kiedy stadion miejski „warczał” – Kajetan był obecny i wspierał zawodników swoim kibicowaniem. Swoje pierwsze uzbierane pieniądze przeznaczył na zakup motocykla. Rodzice postanowili więc zapisać go na zajęcia w szkółce żużlowej w Tarnowie. Oczywiście dla rodziców nie była łatwa decyzja, szczególnie dla opiekuńczej mamy.

                                

                                   Obraz

Obrazek

Kajetan rozpoczął treningi w szkółce żużlowej Janusza Kołodzieja (w której jeździ do dzisiaj) i to był strzał w dziesiątkę! Kajetan szybko nawiązał dobry kontakt z trenerami oraz innymi zawodnikami. Okazało się, że bardzo dobrze sobie radzi i w zawrotnym tempie sam sobie podnosi wysoko poprzeczkę. Zaczął brać udział w zawodach mini motocrossowych, a jego największym do tej pory osiągnięciem jest zdobycie V-ce Mistrza w Mistrzostwach Polski Zachodniej za cały sezon w 2016 roku.

I nagle...

nadeszła dla Kajetana długo wyczekiwana chwila, kiedy to trener stwierdził, że już czas „dosiąść” maszynę, pierwszy motocykl żużlowy. Kolejny etap kariery Kajetan rozpoczął na sprzęcie udostępnianym przez szkółkę. Rodzice robią jednak wszystko, by ich syn mógł jeździć na własnym motocyklu. Liczy się dla nich tylko, aby zapał oraz wiara syna w samego siebie rosła! Udało im się własnymi siłami odłożyć około 5 tys. złotych na nowy sprzęt. Potrzeba jednak o wiele więcej…

                Obrazek

Pomóżmy Kajetanowi spełnić marzenia!

Po rozmowie z rodzicami Kajetana postanowiliśmy zorganizować tę zbiórkę, bo nie sposób przejść obojętnie obok takiego talentu! Marzeniem Kajetana jest nowy motocykl… Zdajemy sobie jednak sprawę, że mimo najszczerszych chęci, nie uzbieralibyśmy takiej kwoty i nie będziemy mogli w całości spełnić tego marzenia… Uzgodniliśmy z rodzicami Kajetana listę najpotrzebniejszych rzeczy.

Łącznie potrzebujemy 4.899,00 zł. Kwota nie jest zawrotna, a pozwoli podarować Kajetanowi mnóstwo szczęścia i częściowo przygotować go na nadchodzący sezon!

               Obrazek


Powrót